^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczneNa znanym lewicowym portalu www.politico.eu ukazał się budzący grozę i politowanie artykuł pod znamiennym tytułem: „Jak Boże Narodzenie rujnuje planetę. Ekolodzy nazywają Boże Narodzenie największą, coroczną katastrofą ekologiczną na świecie”. [1] W tekście tym wskazano aż pięć powodów, dla których Święta Bożego Narodzenia przeszkadzają ekologistom, gdyż ich zdaniem mają one „rujnować planetę”. Niestety nie jest to primaaprilisowy żart, ani fake news, a publikacja zamieszczona na wpływowym, europejskim portalu politycznym. Jakkolwiek może to wydawać się dziwne, to Polacy przerabiali to już na własnej skórze, wszystkie te wojenki z Kościołem i z chrześcijaństwem rodem z Rosji Sowieckiej. Zmieniają się czasy, aktorzy i dekoracje, ale jak widać i na Wschodzie i na Zachodzie wciąż grają tą samą sztukę – wojujący z religią komunizm aspirujący do monopolu na prawdę.

Poniżej, aż pięć – wskazanych przez politico.eu powodów, które sprawiają, że Święta Bożego narodzenia mają „rujnować” planetę:

(1) Góry odpadów

Jak wynika z badań firmy zarządzającej odpadami Biffa, ilość odpadów wytwarzanych w Wielkiej Brytanii w Boże Narodzenie wzrasta co roku o 30%. Obejmuje to szacunkowo 365 tys. km papieru do pakowania, który nie nadaje się do recyklingu – jest to wielkość wystarczająca do dziewięciokrotnego owinięcia ziemskiego równika - oraz 1 miliard kartek, które trafiają do kosza. Organizacja ekologiczna „Hubbub” ostrzegła, że w tym roku Brytyjczycy kupią ok. 12 mln świątecznych swetrów – pomimo, że aż 65 mln sztuk podobnych swetrów wisi już w szafach w Wielkiej Brytanii. „Świąteczny sweterek jest jednym z najgorszych przykładów krótkotrwałej mody, który noszony jest jedynie w okresie świątecznym zaledwie dwa do pięciu razy”, powiedziała Sarah Divall, koordynator projektu w tej organizacji.

Oprócz zwiększenia ilości odpadów badania Hubbub wykazały również, że większość nowych swetrów zawiera tworzywa sztuczne. Analiza 108 szt. odzieży sprzedanej w tym roku przez 11 detalistów wykazała, że ​​95% procent swetrów zostało wykonanych w całości lub w części z tworzyw sztucznych.

1108.1 Greta w wersji winter holiday

fot. Greta Thunberg w „świątecznym” sweterku/Źródło: Twitter.com

(2) Kontrowersyjne choinki

Prawdziwe drzewko czy sztuczna choinka to wieczny dylemat. Według Carbon Trust, prawdziwa choinka ma „znacznie niższy” ślad węglowy niż sztuczne drzewko, zwłaszcza jeśli zostanie odpowiednio zutylizowana. Organizacja Carbon Trust obliczyła, że ​​naturalna 2-metrowa choinka, która zostaje wyrzucona na wysypisko śmieci, ma ślad węglowy ok. 16 kilogramów CO2, dzięki emisji metanu, wówczas gdy zgnije. Drzewko, które zostanie zutylizowane poprzez spalenie, przesadzenie lub rozdrobnienie daje emisję ok. 3,5 kg CO2.

Z drugiej strony 2-metrowa choinka wykonana z tworzywa sztucznego ma ślad węglowy wynoszący około 40 kg CO2 ze względu na energochłonne procesy produkcyjne, podczas gdy prawdziwa sosna lub jodła naturalnie absorbuje CO2 i uwalnia tlen przed jego wycięciem. Oznacza to, że właściciele sztucznego drzewa muszą go używać przez co najmniej dekadę, aby jego wpływ na środowisko był równy wpływowi odpowiedzialnie zutylizowane choinki.

(3) Niebezpieczne prezenty

Większość zabawek, którymi bawią się nasze dzieci pod choinką, została wyprodukowana w Chinach. W 2017 r. Unia Europejska zaimportowała zabawki za prawie 7,4 mld euro, a wyeksportowała jedynie ok. 1,4 mld euro. Według Eurostatu 86% tych zabawek pochodzi z Chin. Jednak niektóre z tych produktów mogą zawierać niebezpieczne poziomy zabronionych w Unii chemikaliów. Urzędnicy w krajach członkowskich Unii zablokowali w tym roku 248 rodzajów zabawek (dziesiątek mln sztuk) po tym, jak testy wykazały przekroczenie dopuszczalnego poziomu toksycznych chemikaliów. [2]

Większość tych zabawek (88%) pochodzi z Chin, zgodnie z analizą danych pochodzącą z unijnego systemu ostrzegania Rapex opublikowanego przez Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB), organizację pozarządową. Aż 51% produktów zawierało ftalany, dodatek do tworzyw sztucznych sklasyfikowany jako substancja chemiczna zaburzająca funkcjonowanie układu hormonalnego.

W ubiegłym roku Szwedzka Agencja Chemiczna przetestowała 106 produktów sprzedawców internetowych spoza Unii Europejskiej i znalazła w nich substancje zabronione, takie jak ołów, ftalany i kadm, w 40 z nich. W podobnym badaniu przeprowadzonym w 2016 r. Agencja wykazała, że ​​2% z 44 ankietowanych zabawek erotycznych importowanych do Szwecji zawierało zakazane chemikalia.

Tatiana Santos, kierownik ds. polityki chemicznej EEB, powiedziała, że ​​urzędnicy państwowi stoją w obliczu „zalewu” niebezpiecznie skażonych chińskich zabawek. „Tam, gdzie inspektorzy posiadają niezbędne informacje, tam wykonują świetną robotę. Zastanawiamy się jednak, ile z tych zabawek nie zostanie wykryte” - powiedziała.

(4) Obiad z indyka

Największy wpływ na środowisko ma jednak kolacja wigilijna, w której znajdują się dania mięsne. Christian Reynolds z University of Sheffield, który bada wpływ pieczenia jedzenia na środowisko mówi, że wybór rodzaju mięsa może stanowić aż 70% wpływu całego posiłku na środowisko. Indyk ma mniejszy ślad węglowy niż wołowina lub jagnięcina, a wersje wegetariańskie jeszcze mniejszy wpływ. Na przykład 1 kg białka wołowego lub jagnięcego może generować od 643 kg do 749 kg dwutlenku węgla - co powoduje większą emisję gazów cieplarnianych niż pasażer lecący z Londynu do Nowego Jorku. Badanie przeprowadzone na uniwersytecie w Manchesterze wykazało też, że średnia świąteczna kolacja wigilijna z indykiem ma ślad węglowy wynoszący 20 kg CO2. Może warto wziąć przykład z Polski? Głównym daniem na polskich stołach na Wigilię Bożego Narodzenia jest karp, a badanie ONZ wykazało, że te zamieszkujące jeziora ryby mają ślad węglowy mniejszy niż 2 kg CO2 na kilogram mięsa.

Istnieje również kwestia marnotrawienia żywności. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez firmy zarządzającej odpadami Biffa, około 2 mln indyków, 74 mln kruchych ciastek i 17,2 mln brukselek jest wyrzucanych w Wielkiej Brytanii w każde Święta.

(5) Latanie do domu na Boże Narodzenie

Jak wynika z badań firmy MasterCard ponad 250 mln Europejczyków przemierzy kontynent podczas zimowych wakacji, aby odwiedzić rodziny i przyjaciół. Przeciętny Europejczyk przemierzy 516 km, tj. odległość pomiędzy Paryżem a Amsterdamem, a prawie jedna czwarta z nich poleci samolotem. Te dodatkowe kilometry jeszcze bardziej zwiększą emisję gazów cieplarnianych w Europie i tłok na niebie. Ślad węglowy lotnictwa wzrósł o 20% w Europie od 2005 r. I nadal rośnie średnio o 4% rocznie. Obecnie lotnictwo odpowiada za około 2,5% światowej emisji gazów cieplarnianych. Gdyby lotnictwo potraktować, jako jeden kraj, to byłoby ono szóstym co do wielkości źródłem emisji dwutlenku węgla na świecie, wyprzedzając Niemcy.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Opublikowany na politico.eu tekst jest prymitywną, eko-agitką, która nie wprost, ale pod szyldem krytyki konsumpcjonizmu, pośrednio atakuje się resztki tego, co zostały na Zachodzie Europy z „Christianitas”. Nie jest żadnym odkryciem, że od wielu lat podejmowane są próby wyrugowania z przestrzeni publicznej wiary chrześcijańskiej i wszystkiego z czym ona się wiąże, z jej zwyczajami, obrzędowością i dorobkiem materialnym. Jednocześnie za wszelką cenę próbuje się instalować w Europie obce jej cywilizacje pełne gwałtu, przemocy i „prawdziwych” poglądów na życie. Wyznawcy religii klimatycznej już teraz uzurpują sobie monopol na prawdę i moralność.

Dzisiaj już nawet sama nazwa „Święta Bożego Narodzenia” [„Chrismas” – ang.] budzi przerażenie w lewicowych mediach i chętnie zastępowana jest nowomową typu: „winter holiday” czy po prostu „happy holiday”. W tej ideologicznej walce całej lewicy z cywilizacją łacińską, pewnego typu nowością jest „ekologiczna” argumentacja, używana przez szamanów od klimatu do zwalczania chrześcijaństwa i świątecznych tradycji. Dzisiaj Boże Narodzenie jest „złe”, bo przyczynia się do „zagłady” planety i sprowadza „katastrofę ekologiczną”, a kto nie dba o klimat ten jest niemoralny.1108.2 christmas market 4705877 1280

fot. Pixabay/Jarmark Świąteczny we Frankfurcie nad Menem

Przytoczone powyżej „argumenty” są nie tylko, że infantylne, ale też zwyczajnie głupie. Ot, kilka kolejnych powodów by napluć na grecko-rzymskie dziedzictwo cywilizacji wiary i rozumu zwanej „Christianitas”. A wszystko po to, by znowu podnieść podatki, by zwiększyć biurokrację rządową i by rządzące oligarchie bankowo-finansowe mogły lepiej kontrolować rzeczywistość. Tylko cynicy, ostatni naiwni lub też niedouczeni nastolatkowie z warkoczami lub bez mogą sądzić, że ludzkość posiadła już narzędzia pozwalające sterować ziemskim klimatem i że to akurat dwutlenek węgla odpowiedzialny jest za temperaturę na Ziemi.

Łatwo jest się pocieszać, że nam wszystkim w Polsce taki upadek nie jest dany. Jednak biorąc pod uwagę tempo, w jakim w ciągu ostatnich 30 lat następuje instalacja Nowego Globalnego Porządku i związana z tym degradacja struktur państwowych, anarchizacja życia publicznego, upadek norm społecznych oraz ogłupianie dzieci w szkołach, to wcale nie mamy żadnej pewności, że za 30 lat w Polsce będzie jeszcze komu bronić cywilizacji łacińskiej, zdrowego rozsądku i bożonarodzeniowej tradycji.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.politico.eu/article/how-christmas-is-ruining-the-planet/ - publ. z dn. 23.12.2019 r.

[2] Akcja badania składu chemicznego zabawek pochodzących z Chin miała też miejsce w Polsce. Pisał o niej m.in. dziennik „Fakt” - https://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/ftalany-w-zabawkach-z-chin-wielka-kontrola-zabawek/3651p16 - publ. z dn. 27.02.2018 r.