^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

portal wiadomosci zagraniczne„Czysty węgiel” to sposób, by zapewnić energię Afryce i południowo-afrykańscy naukowcy wiedzą, jak to zrobić. Prof. Rosemary Falcon kieruje grupą badawczą w sprawie zrównoważonych technologii węglowych na Uniwersytecie Witwatersrand (Wits) w Johannesburgu, na którym w latach 50-tych XX w. studiował Nelson Mandela. [1]

Prof. Falcon przewodzi zespołowi 9 naukowców oraz 20 doktorantów. Właśnie ta grupa naukowców twierdzi, że w swoim laboratorium uzyskali przekonywujące dowody na to, że technologia czystego węgla jest nie tylko możliwa, ale także stanowi jeden z najtańszych sposobów produkcji elektryczności na kontynencie, gdzie 600 milionów mieszkańców nie ma dostępu do elektryczności w ogóle. (…)

Prof. Falcon zwraca uwagę, że pokłady węgla w Afryce uformowały się pod koniec epoki lodowcowej i cechują się długim czasem spalania przy wyższej temperaturze niż na przykład węgiel w Ameryce Północnej. „Jeśli południowo-afrykański węgiel naładujemy do przemysłowego kotła z Europy, to kocioł stopi się, ponieważ nasz węgiel pali się w tak wysokiej temperaturze. Z drugiej strony mamy jednak więcej popiołu, który absorbując ciepło, czyni ogień mniej wydajnym. Tak więc, jednym z pierwszych kroków jest modyfikacja węgla przed jego spaleniem. Lub zbudowanie kotła zaprojektowanego dla każdego rodzaju węgla.”

fire 971971 1280

fot. Pixabay/ CC0 Domena publiczna

Współpracownik prof. Falcon, dr Nandi Malumbazo uzyskała doktorat z inżynierii chemicznej. Dr Malumbazo wskazuje, że: „w Afryce rośnie zużycie węgla i musimy to brać pod uwagę”.

„Wyzwanie polega na tym, by (węgiel) spalał się w czystszy sposób. Wszystko zaczyna się już w kopalni, gdzie przy zastosowaniu technologii, które opracowaliśmy, oddziela się węgiel gorszej jakości od lepszego węgla, który dzięki temu jest już mniej toksyczny.”

Usuwa się składniki, które nie sprzyjają dobremu spalaniu.

„… przeprowadziliśmy eksperymenty i mamy recenzowane publikacje naukowe, które dowodzą, że możemy wykorzystywać (węgiel) w dużo czystszy sposób niż większości krajów.”

Afryka Południowa uzyskuje z węgla ponad 90% swojej energii elektrycznej, Botswana — 100%, natomiast Kenia i Tanzania budują obecnie nowe elektrownie węglowe.

Badania prowadzone na Uniwersytecie Wits zdobyły uznanie w całej Afryce.

Niestety Zachód odmawia wspierania badań nad technologiami czystego węgla

Jednak pomimo tych pionierskich osiągnięć, przyszłość technologii czystego węgla z Afryki Południowej nie jest pewna.

“Mamy trudności z uzyskaniem finansowania”, skarży się prof. Falcon.

“Ledwo wiążemy koniec z końcem i musimy błagać o każdego centa. Mam nadzieję, że dzięki nowemu nastawieniu do węgla w Waszyngtonie będą pieniądze na badania takie jak nasze, nie tylko w USA, ale na wszędzie na świecie. Chętnie podzielimy się naszymi wynikami z resztą świata, gotowi jesteśmy uczyć i szkolić ludzi zewsząd, zwłaszcza w Afryce.”

Prof. Falcon i jej zespół przedstawiali już wyniki swoich badań za granicą. Falcon miała już wykłady na prestiżowych uczelniach, jak np. na Cambridge University Anglii, a dr Malumbazo odwiedziła Niemcy, Australię i na Filipinach. Inni współpracownicy przedstawiali referaty w USA, Norwegii i we Włoszech. Wykorzystanie węgla do produkcji energii elektrycznej w Afryce osiągnęło rekordowy poziom, a nowe elektrownie powstają w Kenii, Tanzani, Botswanie, Mozambiku i Południowej Afryce.

Inny współpracownik prof. Falcon, dr Bada nie traktuje poważnie, tych którzy potępiają to. „Mam dość kazań ludzi z bogatych krajów, którzy nigdy w życiu nie doświadczyli dnia bez elektryczności. Może powinni po prostu wrócić do domu i wyłączyć lodówkę, bojler, laptopa i światło. Niech pożyją w ten sposób przez miesiąc i wtedy niech nam, którzy cierpimy tak od lat, powiedzą, żebyśmy nie palili węgla.”

Inny członek zespołu mówi:

„Organizacje pomocowe przyjeżdżają do Afryki i rozdają lampy solarne wielkości dyni. Ale nikt w Londynie czy w Los Angeles by się czymś takim nie zadowolił. Nie mówcie nam, że Chiny, Rosja i Zachód powinny mieć elektryczność, a czarni ludzie w Mali czy w Mozambiku powinni mieszkać w chatach oświetlanych solarnymi zabawkami. My potrzebujemy energii elektrycznej dla miast, fabryk, kopalni, by prowadzić szkoły i szpitale.”

„W nadchodzącej rewolucji w Afryce nie będzie chodziło o ziemię, religię czy politykę, ale o brak miejsc pracy. Afryka urbanizuje się szybciej niż jakakolwiek część świata. A nasza miejska młodzież jest na tym samym Facebooku i WhatsApp co dzieciaki w Chicago. Oglądają te same programy w telewizji i mają te same aspiracje.”

Według dr Bada, miliony absolwentów szkół umieją czytać i znają algebrę, ale nie mają pracy. A brak przemysłu wiąże się z brakiem energii elektrycznej.

„Instalacje solarne nie pracują w nocy, a turbiny stoją w bezruchu, kiedy wiatr nie wieje. Jak może funkcjonować sala operacyjna z czymś takim? Jak zapewnić energię dla miasta, szkoły, windy w kopalni złota, która przewozi górników 3 kilometry w głąb ziemi? Trzeba zapewnić podstawowe obciążenie, a solary mogą być dla niego uzupełnieniem. Rewolucja przemysłowa i wzrost gospodarczy w Chinach i w Indiach były w całości napędzane przez węgiel. Dobra wiadomość jest taka, że teraz możemy spalać węgiel w czysty sposób.”

Bada powiedział, że tysiące elektrowni na świecie w dalszym ciągu wypompowuje emisje węglowe, ale można wprowadzić do nich czyste technologie.

„To co wstrzymuje ten proces to nie brak wiedzy, ale finansowania i woli politycznej. Każdego dnia, kiedy utrzymuje się obecny stan rzeczy, ludzie zmuszeni są wdychać brudne powietrze. Jest czymś równoznacznym ze zbrodnią przeciw ludzkości, że mamy wiedzę naukową, ale nic z tym nie robimy.”

Kraje afrykańskie potrzebują ogromnego skoku, jeśli idzie o ilość energii elektrycznej, którą produkują.

„Przykładowo, w Tanzanii około 70% ludności odczuwa brak energii elektrycznej, a jednocześnie mieszka na czterech miliardach ton węgla. A tymczasem słyszymy wciąż aktywistów z bogatych krajów, którzy skandują:  „Zostawcie to w ziemi.” Elektryczność w Afryce to nie jest po prostu kwestia etyczna, to klucz do bezpieczeństwa i rozwoju. To brak pracy i brak nadziei skazuje ludzi na biedę, każe im przystępować do prywatnych armii lub kierować się do Europy. Bogaty świat ignoruje to na własną zgubę.”

Brytyjski bloger Paul Homewood, w komentarzu do artykułu gazety z RPA, pisze tak:

Na Zachodzie definiuje się często „czysty węgiel” jako technologię z zerowymi emisjami CO2. W większości krajów świata jednak termin ten rozumiany jest dosłownie, tj. brak emisji rzeczywistych zanieczyszczeń (lub przynajmniej ich maksymalne ograniczenie).

Oczywistym przykładem tej technologii są elektrownie węglowe typu HELE (High Efficiency Low Emissions - wysoka efektywność / niskie emisje), produkują one bowiem dużo więcej elektryczności przy tym samym zużyciu węgla.

Cieszy to, że naukowcy z Republiki Południowej Afryki idą parę kroków dalej. Jeżeli krajom afrykańskim uda się wdrożyć energetykę węglową, niekiedy w oparciu o własne złoża, z których do tej pory nie korzystały, przy dramatycznie niższym poziomie zanieczyszczeń, to będzie to wyłącznie z korzyścią dla tego kontynentu.

To haniebne, że rozwinięte kraju Zachodu robią co mogą, żeby do tego nie dopuścić.

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Do powyższego obrazu warto dodać jeszcze jeden element. Coraz większym strumieniem płyną na Zachodzie (dobrze finansowane) prace nauk społecznych, według których największym problemem Afryki i innych biednych obszarów jest właśnie „globalne ocieplenie”, a rozwiązanie to właśnie owe lampy solarne, o których mowa w artykule. Na siłę stara się tłumaczyć „zmianami klimatu” wszelkie rzeczywiste lub urojone problemy zagrażające stabilności tych krajów. Jest to dowód ideologicznego zacietrzewienia i konformizmu myślowego, a także wciąż jeszcze kolonialnego nastawienia do reszty świata, za który Zachód zapłaci drogo w przyszłości, jeśli tym krajom nie uda się rozwiązać ich rzeczywistych problemów, w tym zwłaszcza braku dostępu do taniej i niezawodnej energii elektrycznej.

Na przykładzie problemów krajów afrykańskich z dostępem do kapitału umożliwiającego im korzystanie z tanich technologii energetycznych doskonale widać hipokryzję „cywilizowanych” krajów Europy Zachodniej, które w swoim pseudoekologicznym moralizatorstwie o „ratowaniu” planety koncentrują się na sprzedaży drogich i nieefektywnych technologii energetycznych. Tanie i efektywne technologie węglowe są zagrożeniem dla przemysłu OZE, który żeruje na rządowym garnuszku i chętnie korzysta ze wsparcia politycznego.

Porównanie sytuacji polskiej energetyki z opisanymi powyżej problemami z rozwojem technologii węglowych pokazuje, że polityka energetyczno-klimatyczna Unii Europejskiej oparta jest na eksporcie drogich technologii energetycznych do krajów spoza twardego jądra Unii z jednoczesnym zwalczaniem wszystkich pozostałych technologii energetycznych, które mogą zagrażać interesom gospodarczym eksporterów. Mechanizm stosowany wobec krajów afrykańskich i Polski jest dokładnie ten sam. Utrwala się uzależnienie od drogich technologii i nie dopuszcza się do budowy nowych mocy wytwórczych, które mogłyby zagrozić pozycji OZE. To wszystko podlane jest gęstym sosem kłamstw i manipulacji w sprawie globalnego ocieplenia i zmian klimatu wywołanych używaniem węgla.

Artykuł ukazał się w Daily Maverick, jedynym dzienniku online w Republice Południowej Afryki.

Opracowanie i tłumaczenie:

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Geoff Hill, „Clean Coal Is The Way To Power Africa – And South African Academics Know How”, Daily Meverick, 18.03.2018 — https://en.wikipedia.org/wiki/Daily_Maverick. Co ciekawe Daily Maverick wchodzi w skład afrykańskiej sieci brytyjskiego „The Guardian”, zdecydowanie lewicowej gazety, znanej z głoszenia alarmizmu klimatycznego. Korzystaliśmy z przedruku na blogu Paula Homewooda / Not A Lot Of People Know That - https://notalotofpeopleknowthat.wordpress.com/2018/03/18/clean-coal-is-the-way-to-power-africa-and-south-african-academics-know-how/

stopwiatrakom stopka 1