^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

Raport przygotowany przez organizację Independent Noise Working Group (niezależna grupa robocza do spraw hałasu - INWG) został przedstawiony minister ds. energii i zmian klimatu Andrei Leadsom z wnioskami dotyczącymi konieczności zasadniczej rewizji metod pomiaru hałasu emitowanego przez farmy wiatrowe.

Według posła Chrisa Heatona-Harrisa, raport wykazuje podobieństwo sprawy hałasu wiatraków z obecnym skandalem dotyczącym emisji z samochodów Volkswagena, w których dokonano manipulacji w celu ukrycia emisji szkodliwych zanieczyszczeń.

INWG sądzi, że brytyjskie Ministerstwo Energii i Zmian Klimatu (DECC) jest obecnie skłonne wprowadzić zmiany w obowiązującej metodyce oceny hałasu farm wiatrowych, stosowanej przez organy gminne, czyli w tzw. wytycznych ETSU-R-97, które opracowano w 1996 r. [1]

WYTYCZNE BRYTYJSKIE WZORCEM DLA POLSKICH PRZEPISÓW

Warto przypomnieć, że wspomniane brytyjskie wytyczne, które w szczególności wyłączają pomiary dźwięków niskiej częstotliwości i infradźwięków, stały się podstawą analogicznych wytycznych na całych świecie. W Polsce są one zawarte w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. W niedawnym piśmie polskie Ministerstwo Zdrowia konkluduje, że właśnie ta metodyka służy „ochronie interesów społeczności lokalnej, zamieszkałej w bliskim sąsiedztwie z farmą wiatrową” [2].

CZYM JEST NIEZALEŻNA GRUPA ROBOCZA DO SPRAW HAŁASU (INWG) [3]

Na prośbę sponsorów, czyli posła Chrisa Heatona-Harrisa i ogólnokrajowego brytyjskiego zrzeszenia National Alliance of Wind Farm Action Groups (NAWAG), w sierpniu 2014 r. zawiązał się niezależny, wielodyscyplinarny zespół roboczy z zadaniem analizy zjawiska dźwiękowego generowanego przez turbiny wiatrowe, znanego jako modulacja amplitudy.

Badanie to zostało podjęte ze względu na powszechny brak zaufania wobec grupy roboczej ds. hałasu działającej w ramach brytyjskiego Instytutu Akustyki (Institute of Acoustics). Większość członków tej grupy zatrudniona jest przez branżę energetyki wiatrowej. Nie ma zatem zaufania do zdolności tych ekspertów do udzielania Rządowi w bezstronny sposób specjalistycznych porad, na podstawie których Rząd może zagwarantować lokalnym społecznościom odpowiednią ochronę przed hałasem pochodzącym od turbin wiatrowych.

INWG przedstawiła też ostatnio Departamentowi Energii i Zmian Klimatu raport dowodzący, że zespoły robocze ds. hałasu działające w ramach Instytutu Akustyki zostały zdominowane przez niewielką grupę akustyków finansowanych przez branżę wiatrakową. Korzystając z wiarygodności, jaką cieszy się Instytut Akustyki, i poprzez udzielanie nieścisłych i wprowadzających w błąd porad naukowych, branży wiatrakowej udało się przejąć kontrolę nad polityką Rządu w sprawie oceny hałasu i zaleceń planistycznych.

Cele INWG:

  • Ochrona społeczności lokalnych i sąsiadów turbin wiatrowych przed efektem zjawiska modulacji amplitudy
  • Tego rodzaju ochrona pilnie potrzebna jest społecznościom zamieszkującym w pobliżu istniejących turbin wiatrowych, turbin wiatrowych, na których budowę wydano już odpowiednie pozwolenie, jak i turbin będących przedmiotem postępowania administracyjnego.

Dokument przedstawiający zakres prac i zadań grupy INWG znaleźć można tutaj: Independent Noise Working Group, Wind Turbine Amplitude Modulation & Planning Control

Study, Terms of Reference:

https://www.dropbox.com/s/cermnc02olgv537/INWG%20AM%20StudyToR%2030Oct2014%20final.pdf?dl=0

TREŚĆ RAPORTU INWG

Raport wraz załącznikami znaleźć można tutaj: http://www.heatonharris.com/reports-publications. Dokumenty robocze przygotowane w ramach badania i dalsze informacje można uzyskać pisząc na adres: wind-noise@tsp‐uk.co.uk

Jeden z autorów raportu, Mike Hulme, poinformował, że nad jego przygotowaniem pracowała grupa wysokiej klasy akustyków i specjalistów zajmujących się problemami snu [1].

W obliczeniach rzeczywistego efektu modulacji amplitudy – to znaczy momentu, w którym świszczący dźwięk zmienia się w głuchy łomot, co zdarza się często w nocy – wykryto ogromne błędy. W niektórych przypadkach deklarowany poziom hałasu miał wynosić pięć decybeli (dB), a badanie wykryło nawet 15 dB, co jest ogromną różnicą.

Hulme powiedział: „wykazaliśmy w bezpośrednim badaniu, przy użyciu rzeczywistych danych zebranych przy farmach wiatrowych, że ich sąsiedzi nie są chronieni”.

Badanie „pokazuje to, co twierdziliśmy od lat – że środki kontrolowania farm wiatrowych mają poważne wady i że Rząd otrzymywał błędne porady”.

Ze swej strony Instytut Akustyki określił zarzuty INWG jako „całkowicie bezpodstawne”.

Redakcja

PRZYPISY

[1] http://www.westernmorningnews.co.uk/Wind-farm-noise-report-parallels-VW-scandal-MP/story-28029580-detail/story.html

[2] Pismo Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia z 22.04.2015 skierowane do prof. dr. inż. Barbary Lebiedowskiej – https://drive.google.com/file/d/0B9weNK9YaZh4cExKWDVYOVZHVHc/view?pli=1. Pismo Ministerstwa Zdrowia jest odpowiedzią na dokument prof. Lebiedowskiej pt. „Tortury XXI wieku.

Przestępcze decyzje; kogo pociągnąć do odpowiedzialności karnej za „aferę wiatrakową” - http://kdepot.eu/lib/1102112. Patrz także blog prof. Lebiedowskiej - http://lebiedowska.blog.onet.pl/2015/02/11/polacy-torturowani-w-xxi-wieku-winnych-nalezy-surowo-ukarac-zgodnie-z-kk/#respond

[3] INWG, Komunikat dla mediów z 16.10.2015 – źródło: email do redakcji