^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

6 30 378 0W dniu 30 marca 2016 r. miało miejsce naprawdę ważne posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury pracującej nad poselskim projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (druk nr 315). Komisja, po długim kilkugodzinnym posiedzeniu, przepracowała sprawozdanie Podkomisji Nadzwyczajnej i z niewielkimi poprawkami projekt został przyjęty. Należy spodziewać się, że już na najbliższym posiedzeniu w dniach 12-14 kwietnia br. Sejm uchwali ustawę odległościową przewidującą wprowadzenie minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od zabudowy mieszkalnej oraz niektórych form ochrony przyrody w postaci dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej. W ten sposób jest szansa, że ustawa wejdzie w życie najpóźniej z końcem czerwca.

Warto było obejrzeć dzisiaj smutne miny panów z PSEW, którzy oglądali własną klęskę. Jak mawiał poeta „Daremne żale – próżny trud, Bezsilne złorzeczenia!”. Mimo, że zarówno posłowie PO i Nowoczesnej starali się jak umieli, to jednak nie udało im się zablokować prac nad tą ustawą, ani poprzez złożenie wniosku o wysłuchanie publiczne (wniosek spóźniony), o zorganizowanie posiedzenia wyjazdowego Komisji Infrastruktury (co już miało miejsce w poprzedniej kadencji w Suczkach k/Gołdapi, gdzie wyłączono wiatraki, by nie hałasowały), ani przez zgłaszanie różnych mniej lub bardziej niepoważnych poprawek do ustawy. Determinacja posłów PiS była większa, a arytmetyka sejmowa jest nieubłagana. W ten sposób, krok po kroku przegłosowano projekt w wersji przygotowanej przez posłów PiS. Posłom opozycji zostało tylko składanie wniosków mniejszości do projektu, które i tak nie mają szans na uchwalenie na posiedzeniu plenarnym.

Ważne jest też to, że polski projekt ustawy może stać się wzorem regulacji prawnej dla całego świata, gdyż oparty jest on o prostą i czytelną formułę dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej, która w bardzo dużym stopniu zabezpiecza interesy mieszkańców wsi przed tego typu zabudową. Po wejściu w życie ustawy zniknie możliwość korzystania przez inwestorów z przychylności wójtów czy burmistrzów w kwestii wydawania korzystnych dla nich decyzji środowiskowych czy też decyzji o warunkach zabudowy poza kontrolą społeczną i wbrew lokalnym społecznościom.

Dzisiejsze posiedzenie Komisji Infrastruktury miało wręcz wymiar historyczny, gdyż posłowie pokazali, iż rozpętana w mediach przez lobby wiatrakowe kampania obrzydzania projektu ustawy odległościowej na nic się nie zdała. Nie pomogły ani straszenie odszkodowaniami, ani straszenie niekonstytucyjnością projektu, ani straszenie upadkiem gmin czy straszenie upadkiem branży, a co można było przeczytać w ostatnim czasie. Powtarzamy od dłuższego czasu, że każdy biznes musi przynosić społecznościom, w których funkcjonuje więcej korzyści niż strat. Więcej powodów do dumy niż do wstydu. Tylko wtedy może przetrwać na rynku i zarabiać. Branża OZE powinna wziąć sobie do serca oczywistą prawdę, że ratowanie klimatu nie może odbywać się kosztem ludzi; że zarabianie pieniędzy nie może być celem samym w sobie, chociażby to był „ekologiczny i zielony” biznes. Las birnamski właśnie się ruszył i nic go nie powstrzyma.
Marcin Przychodzki

Prace Komisji można prześledzić tutaj:
1) część I:
http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=ED96EBCBD4843533C1257F7F003878FA#
2) część II:
http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=87B432EA3F432B90C1257F8600486FC2#