^Do góry

Wiadomości po angielsku

Uwagi prawne

Blog Barbary Lebiedowskiej

W publicznych wypowiedziach nt. energetyki wiatrowej ze strony zwolenników tej formy wytwarzania energii elektrycznej pada wiele argumentów za koniecznością rozwoju branży. Rzadko jednak możemy usłyszeć, jaka jest rzeczywista efektywność tych urządzeń. Cechą charakterystyczną energetyki wiatrowej jest zmienność pracy, która ma charakter losowy, bo jest uzależniona od prędkości wiatru, jak i jego dostępności. Są dni kiedy w ogóle nie wieje, albo wieje tak mocno, że nawet elektrownie wiatrowe nie mogą pracować. To wszystko sprawia, że energetyka wiatrowa ma zasadniczy problem, który nazywa się brak możliwości zagwarantowania niezawodności dostaw energii elektrycznej do systemu.

Obecnie w systemie energetycznym zainstalowane jest nieco ponad 5.000 MW w energetyce wiatrowej. Z publicznie dostępnych danych pochodzących od Polskich Sieci Energetycznych S.A. można dowiedzieć się, ile konkretnie energii elektrycznej produkują elektrownie wiatrowe w poszczególnych dniach i godzinach. Dane te można sprawdzić samemu tutaj wpisując odpowiednią datę: http://www.pse.pl/index.php?modul=21&id_rap=24

Cechą energetyki wiatrowej jest niestety bardzo niski roczny czas wykorzystania mocy zainstalowanej. Przeciętny czas pracy tych urządzeń to max. ok. 2.200 – 2.500 godzin na rok, ale bez żadnej gwarancji, że w danym czasie będzie wiało. Wystarczy prześledzić dane dotyczące produkcji energii elektrycznej przez elektrownie wiatrowe z ostatniego tygodnia czy dwóch, by zobaczyć, jak bardzo waha się wielkość produkcji i jak ta sytuacja wpływa na pracę samego systemu elektroenergetycznego. Poniżej zamieszczamy zestawienie sumaryczne generowanej energii elektrycznej przez elektrownie wiatrowe w okresie 18.03.2016 – 23.03.2016 r. jako przykład zmienności ich pracy. Na czerwono zaznaczone są skrajne wartości z tego okresu (najniższa i najwyższa).

6 30 374 0 1

Z powodu tej zmienności zdolność energetyki wiatrowej do pokrywania zapotrzebowania na energię elektryczną jest niewielka, bo zawiera się w przedziale od 5% do 35% mocy zainstalowanej. Mając na względzie dane całoroczne zapewne ten wskaźnik będzie bardziej dokładny, ale oczywistym dla każdego i to bez sięgania do specjalistycznych analiz powinna być niska dyspozycyjność tych źródeł w porównaniu z energetyką konwencjonalną. Co więcej, nawet zainstalowanie dodatkowych mocy w energetyce wiatrowej równych mocy szczytowej całego systemu w Polsce (ok. 26.000 MW) nie zwiększy dyspozycyjności tego rodzaju źródeł energii, bo wiatr wieje wtedy kiedy chce i nawet najbardziej dokładne prognozy pogody niewiele tutaj pomagają. Tymczasem zapotrzebowanie na energię elektryczną także zmienia się w czasie zarówno w rytmach dobowych, jaki i miesięcznych i wymaga dyspozycyjnych oraz elastycznych źródeł wytwarzania energii, a nie niestabilnych i niesterowalnych. Skoro tak, to widać, że rozwój generacji ze źródeł wiatrowych nie służy zapewnieniu niezawodności dostaw energii elektrycznej do sieci, ale czemuś zupełnie innemu.

Marcin Przychodzki