portal wiadomosci zagraniczneW dniu 12 grudnia br. odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii, które zdecydowanie wygrała Partia Konserwatywna odnosząc największy sukces od czasów wyborów w 1987 r., jeszcze w okresie urzędowania premier Margaret Thatcher. [1] O skali porażki socjalistycznej Partii Pracy świadczy to, że zdobyła ona najmniej miejsc w Parlamencie od … 1935 r. Angielski premier – Boris Johnson postawił wszystko na jedną kartę, obiecując rodakom zakończenie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i wygrał. Wygrał na tyle zdecydowanie, że mógł powiedzieć, że posiada: „przytłaczający mandat, by doprowadzić do Brexitu”. [2]

Boris Johnson, w swoim przemówieniu po ogłoszeniu wyników wyborów podziękował rodakom za historyczny sukces torysów. „Dziękuję za zaufanie, którym obdarzyliście nas i mnie. Teraz będziemy pracować przez całą dobę, aby spłacić wasze zaufanie i zrealizować wasze priorytety w parlamencie, który pracuje dla was”, obiecywał Johnson. [2]

1100.2 Johnson w rękawicach

fot. Boris Johnson w rękawicach bokserskich z napisem „Zróbmy Brexit”. Autor: Frank Augustein/Getty Images. Źródło: https://www.politico.eu/article/dominic-cummings-uk-electio-2019-strategy-conservative-victory/

Angielski premier wezwał wszystkich do zakończenia jałowych sporów i rozpoczęcia procesu uzdrawiania kraju. „Szczerze mówiąc, po pięciu tygodniach [kampanii – dopisek red.], ten kraj zasługuje na przerwę od sporów, przerwę od polityki i stałą przerwę od mówienia o Brexicie” - podsumował premier.” „Chcę, aby wszyscy zajęli się świątecznymi przygotowaniami, szczęśliwi i bezpieczni, wiedząc, że my tutaj, w rządzie tego narodu, będziemy teraz intensywnie pracować, tak by 2020 rok był rokiem dobrobytu, wzrostu i nadziei oraz by stworzyć teraz parlament, który będzie działał dla narodu. Dziękuję wszystkim i życzę Wesołych Świąt” [2]

Gratulacje złożył Johnsonowi także amerykański wiceprezydent Mike Pence, w którym zapewnił go, że Stany Zjednoczone popierają decyzję Wielkiej Brytanii o opuszczeniu Unii Europejskiej. Pence, tak samo, jak i Prezydent USA Donald Trump, jest gorącym zwolennikiem Brexitu, specjalnych stosunków brytyjsko-amerykańskich i zawarcia nowych umów handlowych przez Wielką Brytanię i USA. [3]

1100.1 Johnson i Pence fot

fot. B.Johnson i M.Pence. Źródło: Twitter

logo stop wiatrakom mini[Nasz komentarz] Po wygranych przez torysów wyborach pewne jest już, że Brexit nastąpi i że dzień 31 stycznia 2020 r. jest ostatnim dniem bytności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Możemy tylko pozazdrościć tej decyzji Brytyjczykom, którzy uwolnią się wreszcie od ingerencji w ich życie przez Komisję Europejską. Będą mogli sami zdecydować kogo wpuszczą do kraju, co będą jedli, z czego będą produkować energię, czym będą jeździć i kto będzie ich sądził. Wybiorą źle lub dobrze, ale to będą już ich własne decyzje.

Borys Johnson okazał się być zwycięzcą dlatego, że umiał wytłumaczyć wyborcom, że naprawdę zrobi to, co obiecał, a nie tylko będzie mówił, że zrobi to, co obiecuje i … tylko mówił. Wyrazistość charakteru angielskiego premiera, jego niesforna fryzura i precyzyjna strategia komunikacji ze społeczeństwem sprawiły, że odniósł on niespodziewany, choć bardzo zasłużony sukces. Nasz portal już w czerwcu br., a więc na pół roku wcześniej, wskazywał, że Boris Johnson zostanie premierem, gdyż tylko on jest w stanie przeprowadzić Brexit. [4]

Przykład Wielkiej Brytanii dobitnie pokazuje, że warto walczyć o swoje do końca i nie należy się w ogóle przejmować histerycznym jazgotem eurobiurokratów i ich hałaśliwych klakierów na naszym krajowym podwórku. Ochrona własnych interesów polega m.in. na tym, że w twardy i zdecydowany sposób mówimy czego chcemy i czego nie zrobimy. Dokładnie tak, jak to zrobili Brytyjczycy głosując w 2016 r. za opuszczeniem Unii i w grudniu 2019 za torysami.

Polacy w dalszym ciągu mają wybór, czy też będziemy się roztapiać w europejskim państwie federalnym, które już dzisiaj można nazwać „Euroangelomacronią” i za jakiejś 10-15 lat znikniemy z mapy świata, czy też pójdziemy drogą samodzielności i niepodległości. Polska potrzebuje dzisiaj własnego Dominika Cummingsa (kluczowy doradca premiera Johnsona ds. Brexitu), który znajdzie szybką ścieżkę wyjścia z Unii Europejskiej. [5]

Warto już dzisiaj podjąć ten intelektualny wysiłek, by opracować własną strategię funkcjonowania i rozwoju poza eurokołchozem. Wiemy też, że nie zrobi tego obecny establishment, któremu jest zwyczajnie wygodnie z tym, co ma i który przyszłości Polski w ogóle nie widzi poza Unią Europejską. A szkoda, bo akurat my widzimy naszą przyszłość świetlaną, jeśli tylko pozbędziemy się tego balastu ciągnącego nas na samo dno cywilizacyjnej przepaści.

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] Z dokładnymi wynikami wyborów w GB można zapoznać się w publikacji zamieszczonej na portalu politco.eu - https://www.politico.eu/article/uk-general-election-2019-results-united-kingdom-how-britain-voted/

[2] https://www.breitbart.com/europe/2019/12/13/boris-time-brexit-closure-let-healing-begin/

[3] https://www.breitbart.com/europe/2019/12/13/vice-prez-congratulates-boris-u-s-supports-strong-and-free-brexit-britain/

[4] http://www.stopwiatrakom.eu/wiadomości-zagraniczne/2750-fiasko-szczytu-unii-europejskiej-w-sprawie-zaostrzenia-polityki-klimatycznej.html  

[5] https://www.politico.eu/article/dominic-cummings-uk-electio-2019-strategy-conservative-victory/