portal wiadomosci z rzadu 1W dniu 8 listopada br. premier Mateusz Morawiecki ogłosił skład nowego rządu. [1] Po zaproponowanych przez szefa rządu zmianach personalnych oraz zmianach w strukturze resortów widać, że nowy rząd będzie kładł duży nacisk na sprawy gospodarcze. Pewnie dlatego, że widać już znaczące spowolnienie europejskiej gospodarki, stagnację w Niemczech i dziurę budżetową w Polsce. Niestety to dopiero początek problemów, gdyż szalona polityka klimatyczna Unii Europejskiej, kosztująca miliardy euro rocznie, dalej będzie niszczyć podstawy wzrostu gospodarczego i dobrobytu w Europie. Skład nowego rządu wskazuje, że będziemy podążali razem z całą Unią nie tyle, do stanu „neutralności klimatycznej”, ile ku katastrofie gospodarczej i rozpadowi całej Unii.

Powołanie nowego rządu jest zawsze dobrą okazją do przemodelowania jego struktury pod kątem nowych celów wyznaczanych przez kierownictwo polityczne rządzącej koalicji. Widać duży nacisk na to, by sprawy gospodarcze znalazły się w rękach osób należących do frakcji „europejskiej”, kojarzonej z premierem i ślepo zapatrzonej w „eurosocjalizm”, takich jak Emilewicz, Gowin, Kościński czy Kurtyka.

1084.1 Foto 34588097 34588088

fot. Prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki na konferencji w dniu 8 listopada 2019 r. Źródło: PAP/Mateusz Marek

Efektem nacisku na sprawy gospodarcze będzie m.in. likwidacja Ministerstwa Energii i utworzenie nowego Ministerstwa do spraw klimatu pod kierownictwem Michała Kurtyki. Wygląda na to, że polityka klimatyczna zyska jednego gospodarza, który swoimi poglądami na energetykę i gospodarkę nie odróżnia się niczym od Partii Zielonych.

Na konferencji prasowej w piątek, premier tak tłumaczył wydzielenie nowego ministerstwa ds. klimatu: „Cała sfera zewnętrzna  dotychczasowego ministerstwa środowiska dotycząca klimatu, a także wypełniania poziomów Odnawialnych Źródeł Energii w naszym miksie energetycznym, problematyki obniżania emisji CO2, trafi do resortu ds. klimatu, którym pokieruje Michał Kurtyka. Jak podkreślił premier, Kurtyka dotychczas zajmował się taką tematyką.

Morawiecki tłumaczył, że powodem powołania oddzielnego ministerstwa jest koncentracja na celach klimatycznych. „Negocjacje w ciągu najbliższych 12,24 miesięcy będą niezwykle trudne i bardzo ważne dla naszej gospodarki, naszego społeczeństwa” – zaznaczył. Jak dodał, w kompetencjach nowego ministerstwa będą znajdował się również takie obszary jak program Czyste Powietrze, program Mój Prąd, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz gospodarka odpadami”. [1]

Wiadomo już, że w grudniu 2019 r. rząd podczas unijnego szczytu zaakceptuje nowy unijny cel w postaci „neutralności klimatycznej” i będzie jedynie negocjował warunki kapitulacji. Oznacza to, że rząd całkowicie akceptuje rezygnację z korzystania z węgla, ropy naftowej i gazu w perspektywie 2040/2050 r. i w zamian za to chce dodatkowych funduszy europejskich na „transformację energetyczną”. Oznacza to też, że w nowej kadencji wróci problem wiatraków i innych niby-odnawialnych źródeł energii. Planowane grudniowe aukcje na lądowe wiatraki są dopiero przedsmakiem tych problemów. W perspektywie tej kadencji czeka nas jeszcze dewastacja wybrzeża Bałtyku setkami morskich wiatraków.

Swoją pozycję w rządzie wzmocni też znana zwolenniczka wiatrakowania Polski – Jadwiga Emilewicz, która ma objąć Ministerstwo Rozwoju. Resort ten ma zajmować się polityką gospodarczą, budownictwem i turystyką. Sądząc po dotychczasowych dokonaniach ministerki Emilewicz w gospodarce, to katastrofa w resorcie rozwoju jest wręcz gwarantowana. Spodziewamy się, że inwestorów czekają kolejne ułatwienia w prawie budowlanym i w ustawie ocenowej skutkujące wywłaszczaniem ludzi z ich domów pod pretekstem budowy kolejnych urządzeń „ratujących klimat”. Solą w oku inwestorów jest też ustawa odległościowa dla wiatraków i Emilewicz z pewnością podejmie próby walki z tą regulacją. W końcu jej zadaniem w rządzie ma być wspieranie przedsiębiorców, to będzie ich wspierać aż do zawiatrakowania całej Polski.

Po konferencji prasowej widać, że premier Morawiecki rozumie znaczenie polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej i nie bez powodu wysyła na ten odcinek zaufanych sobie ludzi, jak Kurtyka czy Emilewicz. Rzecz w tym, że ideologia zrównoważonego rozwoju, czyli „zielonego” komunizmu, która leży u podstaw unijnej polityki klimatyczno-energetycznej, stanowi istotne zagrożenie dla funkcjonowania naszego społeczeństwa i państwa, poprzez narzucenie rozwiązań prawnych i gospodarczych pozbawiających nas wpływu na to co jemy i co uprawiamy (agresywny wegetarianizm i zakaz hodowli zwierząt), czym się ogrzewamy (zakaz korzystania z paliw kopalnych), czym jeździmy (zakaz korzystania z silników spalinowych i lotnictwa), z czego produkujemy energię (zakaz korzystania z węgla) oraz kontrolujący naszą demografię poprzez ideologię gender i masową imigrację.

O zagrożeniu ze strony „zielonego” komunizmu pisaliśmy już wielokrotnie [2] i nie widzimy w ogóle refleksji ze strony rządzących na temat tego oczywistego zagrożenia. Czasami mamy wręcz powody przypuszczać, że poza „konserwatywną” retoryką rządu, kryje się wiara w postęp i nowoczesność na modłę europejską oraz rezygnacja z obrony własnej tożsamości i dziedzictwa cywilizacyjnego. Jeśli nasze przypuszczenia są trafne, to zielona zaraza jest już w Grenadzie. Skład nowego rządu nie daje nadziei na ratunek, a gwarantuje jedynie dalsze pogłębianie się problemów w Polsce wynikających z zapaści cywilizacyjnej Europy.

W miarę postępu zielonego komunizmu, walka o klimat zaostrza się.

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C539857%2Ckluczowe-resorty-gospodarcze-czekaja-zmiany-instytucjonalne-i-personalne

[2] Szczególnie polecamy nasz tekst z 10 lutego 2019 r., który dostępny jest tutaj: http://www.stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2697-delingpole-o-zagro%C5%BCeniu-ze-strony-zielonego-komunizmu,-kt%C3%B3ry-szuka-wci%C4%85%C5%BC-sposobu,-by-zniszczy%C4%87-nasze-%C5%BCycie,-odebra%C4%87-nam-wolno%C5%9B%C4%87-i-w%C5%82asno%C5%9B%C4%87-a-wszystko-to-w-imi%C4%99-walki-z-globalnym-ociepleniem-i-w-celu-%E2%80%9Eratowania-planety%E2%80%9D-przed-ludzko%C5%9Bci%C4%85.html

oraz ten z 6 maja 2018 r. http://www.stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2507-agnieszka-stelmach-%E2%80%9Ezr%C3%B3wnowa%C5%BCony-rozw%C3%B3j-%E2%80%93-marksistowska-zaraza%E2%80%9D.html