portal woja z co2 2„Liczy się gospodarka, głupcze!” - pod tym hasłem Bill Clinton wygrał w 1992 r. kampanię prezydencką i niezależnie od tego, co dzisiaj wiemy o małżeństwie Clintonów samo hasło jest wciąż prawdziwe. Wydaje się, że rząd Morawieckiego zupełnie zapomniał o gospodarce, ale skupia się na składaniu hołdów, zawieraniu kompromisów i uprawianiu propagandy. O gospodarce pamięta tylko wtedy, kiedy trzeba nałożyć nowe podatki lub pogorszyć warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Nad Odrę i Wisłę wrócił znany nam wszystkim z PRL-u socjalizm z „ludzką twarzą”.

Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność zwróciło się do premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o rozpoczęcie pilnych rozmów w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą w województwie śląskim. Jeśli do spotkania nie dojdzie, związkowcy zapowiadają podjęcie działań statutowych. [1]

Jak piszą przedstawiciele władz związkowych, skala problemów występujących w poszczególnych sektorach gospodarki Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego przekracza możliwości i kompetencje Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach. Dlatego konieczne jest spotkanie z Premierem Morawieckim. Co ciekawe, jak piszą związkowcy „Dotychczasowe apele Solidarności dotyczące wdrożenia w naszym kraju systemu rekompensat dla branż energochłonnych na wzór rozwiązań funkcjonujących w zachodnich krajach Unii, pozostały bez odpowiedzi strony rządowej.”

Treść apelu Solidarności dostępna jest tutaj.

http://www.solidarnosckatowice.pl/files/baza_plikow/apele%20i%20listy/pismo_M.Morawiecki.2018.pdf

Związkowcy zwracają uwagę na zagrożenia wynikające z zaostrzenia się polityki energetyczno – klimatycznej Unii Europejskiej, które przez rząd Morawieckiego bagatelizowane. Co więcej, po uchwaleniu nowelizacji ustawy o OZE, widać już bardzo jasno, że nastąpił całkowity zwrot w polityce energetycznej rządu. Teraz priorytetem ma być budowa wiatraków na lądzie i morzu, elektromobilność i walka ze smogiem.

Tę katastrofalną dla Polski zmianę zauważają też i inne media. Na stronie www.gpcodziennie.pl ukazał się artykuł pt.: „Między Polską a unijnym mainstreamem” Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego opisujący pokrótce podłoże polityki energetyczno – klimatycznej Unii Europejskiej i jej skutki dla Polski:

„Polityki energetyczna (omówiona w poprzednim artykule) i klimatyczna UE przenikają się wzajemnie. W zakresie „walki z globalnym ociepleniem” wpływają na ceny energii dla polskiej gospodarki, a zatem na całą naszą gospodarkę. Abstrahując od sporu o to, czy klimat się ociepla, czy nie oraz czy i jaki jest w tym udział człowieka – taka, a nie inna polityka UE jest faktem, który wpływa na interesy RP i wobec którego Polska zmuszona jest zajmować jakieś stanowisko.

W wymiarze unijnej polityki klimatycznej spór dotyczy dekarbonizacji energetyki polskiej i limitu emisji gazów cieplarnianych. Jego przyczyną są interesy ekonomiczne Niemiec (promujących energetykę gazową i odnawialne źródła energii), Francji (promującej branżę jądrową) i Włoch (odnawialne źródła energii, OZE). Energetyka węglowa jest najtańsza, więc by można było ją wyrugować i przejąć rynek, należy ją obciążyć kosztami walki z „globalnym ociepleniem”. Rzecz jest naturalnie stokroć bardziej skomplikowana i nie da się jej omówić w jednym akapicie. Ma swój opisany wyżej wymiar ekonomiczny, ma też wewnątrzniemiecki (Merkel po katastrofie w Fukushimie zlikwidowała niemiecką energetykę jądrową, co było gospodarczym nonsensem; ale dzięki temu odniosła sukces polityczny, przejmując na rzecz CDU elektorat Zielonych), a także wymiary rosyjski, chiński, amerykański, skandynawski i wreszcie polski.

Wbrew temu, co twierdzi UE, energetyka oparta na OZE nie jest w stanie zrównoważyć utraty miejsc pracy w przemyśle. Oderwane od realiów rynku nagłe odejście od paliw kopalnych to ryzyko utraty pracy przez 24 mln pracowników sektorów energochłonnych w Europie. Stanowi to 10 proc. rynku pracy w starej Unii i aż 20 proc. w Europie Środkowej.” [2]

[Nasz komentarz] Absurdalna polityka energetyczno – klimatyczna Unii Europejskiej zbiera swoje krwawe żniwo. Niestety Zagłębie Wałbrzyskie i Górny Śląsk, są to regiony, które zostały dotknięte najbardziej upadkiem górnictwa węgla kamiennego na początku lat 90-tych XX w. i pamiętają planowe niszczenie gospodarki. Teraz przyszedł czas ostatecznego rozprawienia się z polskim górnictwem przy pomocy Komisji Europejskiej. Skutki obłędnej polityki dekarbonizacji gospodarki uderzają wprost w polski przemysł energochłonny. Widać też, że kolejnym grupom społecznym, które popierały dotychczas „dobrą zmianę” zwyczajnie kończy się cierpliwość. Nieustająca propaganda sukcesu jest już mało strawna, mimo że początek rządów PiS był naprawdę niezły.

Jeśli w ocenie władz śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” pilnych działań rządu wymaga m.in. zlokalizowany w województwie śląskim przemysł energochłonny, któremu grozi likwidacja i przeniesienie poza granice Unii Europejskiej, to po sposobie reakcji premiera będziemy wiedzieli, czy dał się on całkowicie omamić zielonej zarazie, czy też zachował on jeszcze resztki samodzielnego myślenia. Władze śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” biją na alarm i domagają się pilnego spotkania z premierem rządu Mateuszem Morawieckim, gdyż skutki restrykcyjnej polityki klimatyczno-energetycznej Unii odbijają się właśnie na przemyśle ciężkim. Jesteśmy przekonani, że w tej sprawie rząd nie kiwnie palcem, gdyż w grudniu, właśnie w Katowicach odbędzie się COP24, czyli kolejny sabat zwolenników globalnego ocieplenia, na którym rząd chce się pokazać, jako prężny, nowoczesny i wspierający OZE. W działaniach rządu i premiera liczy się już tylko wizerunek, gdyż gospodarkę oddał już ręce komuś zupełnie innemu. A ceny energii wciąż rosną…

Kto popiera wiatraki, ten przegrywa wybory

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

[1] http://www.solidarnosckatowice.pl/pl-PL/sytuacja_w_wojewodztwue_slaskim_coraz_powazniejsza_bedzie_spotkanie_z_premierem.html

[2] https://gpcodziennie.pl/92624-miedzypolskaaunijnymmainstreamem.html

stopwiatrakom stopka 1